To juz trzecie remontowane pomieszczenie w leningradzie. Strasznie twarde te żelbety. Zajeździłem juz kilka maszyn aż w końcu zakupiłem wreszcie porządny markowy sprzęt budowlany . Coprawda używany ale białe literki na czerwonej skrzynce wygladają przepięknie. Młot wyburzeniowy ryje w tym żelbecie jak łopatką w piasku....jak zaczynam kuć widzę tylko sąsiadów wychodzących na spacer...nie dziwie sie im.
Wydaje mi się ze eksperymentując z rożnymi technologiami budowlanymi wycudowałem całkiem fajny patent na zabezpieczenie ścian przed pękaniem.
Receptura: Klej Keiser klejąco-zbrojący do styropianu i do tego siatka biała z włokna szklanego. Strasznie to twarde po wyschnieciu i brak efektu pękania ścian przez jak narazie w moim przypadku ponad rok.